O wszystkim co kobiece i geekowe
Tech
Granty na uczestnictwo w konferencjach od Google
17.5.2012
Konferencje IT to wciąż niemalże świat bez kobiet. Oczywiście, powodem jest na pewno mała ilość kobiet w IT generalnie, ale może są też inne przyczyny? Dla mnie konferencje zawsze kojarzą się z „Ale fajna sprawa” i zaraz potem z „OMG, jak drogo, nie jadę!”. Pewnie nie tylko ja potykam się o tę drobną trudność. Google postanowiło rozwiązać ten problem wyjątkowo prostym patchem – przyznając granty. Na ich stronie można znaleźć listę konferencji na których uczestnictwo może być „dosponsorowane” – głównie europejskie konferencje związane z Javą, Pythonem albo tematami bardziej ogólnymi jak bazy danych czy bezpieczeństwo. Wystarczy zaaplikować, pochwalić się swoim CV, osiągnięciami i motywacjami, a już parę tygodni później można zostać posiadaczką do 1000 euro na pokrycie kosztów podróży i darmowej akredytacji na wybraną konferencję. I piszę „posiadaczką” zupełnie świadomie, bo jest to „female only opportunity”.
Dziękuję Danielowi Janusowi za podrzucenie linka :)
Aplikacje dla babek na iPada
20.3.2012
Aplikacje mobilne przez długi czas były dla mnie tylko gadżeciarskim dodatkiem.
I tak naprawdę dopóki nie zainwestowałam w tablet, na moim telefonie ograniczałam się
do appki dla facebooka i gmaila w myśl zasady, że telefon ma być tylko do dzwonienia.
Ze zwykłego użytkownika urządzeń mobilnych stałam się appsowym freakiem.
Co ciekawe, nigdy nie starałam się rozgraniczyć aplikacji
na te typowe dla kobiet czy facetów, po prostu nie było
takiej potrzeby.
Z ciekawości wpisałam kilka haseł do wyszukiwarki – girl,
woman, mom, efektem czego miałam szybki przegląd
najbrzydszych aplikacji świata. Serio. Takie Girl tips
to idealny przykład tego jak projekt (tak, nawet ten darmowy)
nie powinien wyglądać. Ten obrazek z boku, to owszem, screen tej aplikacji : )
Poniżej zebrałam krótką listę aplikacji na iPada, które wydawały
mi się ciekawe, przydatne, ładne….
Startuje program mentoringowy Google dla studentek
15.2.2012
Google CodeF jest kierowany do studentek studiów każdego stopnia (od inżynierskich po doktoranckie), dowolnego kierunku, które potrafią programować w Javie, C++ lub Pythonie. Mentoring będzie obejmował pomoc w rozwijaniu umiejętności technicznych, rozwijanie pewności siebie i pomoc w rozwoju osobistym i planowaniu kariery.
Aplikacje można składać do końca lutego, więcej informacji na stronie Google CodeF Poland.
Projekty Open Source w Pythonie
18.11.2011
Sprint Pythonowy zaczyna się za 20 minut. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na projekt, który będziecie rozwijać, z pomocą przychodzi Ania Warzecha i jej lista:
Pamiętajcie, że mentorki są dostępne na #PyLadies na serwerze FreeNode (możecie zalogować się na IRCa przez stronę PyLadies). Jeśli macie ochotę na wspólne kodowanie, to będziemy mieć mały meetup w kawiarni Kafka w Warszawie od 11 do 14. Żeby dostać koszulkę musicie przesłać informację o commicie na mój adres. Bawcie się dobrze! :)
Co w makietach piszczy…
19.8.2011
Wyobraź sobie taką sytuację. Jest dość ciepły, słoneczny dzień. Ty, po dotarciu jak zwykle punktualnie do pracy, siedzisz znudzony nad swoim komputerem… Przeciągasz kolejne komponenty na białą kartkę. Ech.. nuda. Dzisiaj szef zlecił ci przygotowanie makiety kolejnego nudnego serwisu, a ty, będąc programistą nie masz pojęcia, po co to wszystko. Przecież nie musi tak być! Znajoma sytuacja? Nawet, jeśli nie masz pojęcia o czym piszę to napewno spotkałeś się kiedyś z ideą placeholderów. Przygotowując szkic interfejsu często potrzebujemy zagospordarować puste miejsce, którego przeznaczenia w tej chwili nie znamy. A jeśli by tak można było wrzucić tam zdjęcie puszystego kotka ziewającego uroczo z wygniętą do słońca łapką? Od dziś już można:). Ekipa z placekitten.com zadbała o to, żeby już żadna makieta nie musiała zawierać tylko nudnych szarych placeholderów. Wstaw kotka i bądź makietowym hipsterem!:)

My kid learning Python
27.4.2011
Jestem zapisana na grupę dyskusyjną DevChix. Jestem tam jedną z dwóch Polek, jedną z niewielu Europejek i generalnie jedną z niewielu dziewczyn spoza USA. Dlatego głównie ograniczam swoją aktywność do odhaczania maili jako przeczytane – zwykle zawierają dyskusje o tym na jakie konferencje i kursy w Stanach się wybrać. Czasem jednak trafi się taki „kwiatek”. Ten mail autorstwa Lorny definitywnie poprawił mi humor i wypełnił moje serduszko nadzieją, że i mnie kiedyś się coś takiego przydarzy. Wygląda na to, że czasy się zmieniają i najwyraźniej pędzą w dobrym kierunku :) Miłego czytania!
I’m too jazzed to contain myself. My son, barely 7, has taken an
interest in programming. He’s been hanging over my shoulder as I do my
class assignments for awhile now. Someone bought him a super-basic
book on Python, I helped him get set up on his computer, and he’s busy
writing their most basic programs in Python!I never had stuff like this when I was 7… We started out with a
VIC-20 at home, followed by a Commodore 64 (my dad was a technophile
and early adopter of personal computers) and we wrote little programs.
But nothing like this. I was channeled into home ec and typing classes
and got derailed for years — I’m so grateful for all these new open
source languages and learning resources that my son has access to.
Especially thankful that it’s his *mother* who’s getting him into
programming. :) New generation!
5 przydatnych aplikacji na Androida
15.4.2011
Jako szczęśliwa posiadaczka nowego telefonu z Androidem, pierwsze co zrobiłam
to oczywiście sięgnęłam po zasoby Android Market. Nadal pozostaje pod wrażeniem ilości
świetnych aplikacji, jakie udało mi się tam znaleźć. Ich różnorodność może oszołomić nawet
najbardziej zatwardziałego geeka. Oczywiście, w internecie jest milion rankingów najlepszych
gier/narzędzi/innego typu aplikacji na telefony z tym systemem, ale czy ktoś spojrzał na zasoby
sklepu Google’a z kobiecego punktu widzenia??
Ja spojrzałam, stąd poniższy subiektywne zestawienie kobiecych mniej lub bardziej aplikacji z
zielonym robocikiem:
- dla zapominalskich program przypomina o wzięciu tabletki. No jasne, można sobie ustawić
alarm, ale… miły zwierzaczek z logo programiku przypomina o tabletce tylko wtedy, kiedy
jest taka potrzeba. Przy pierwszym uruchomieniu pojawia się ekran wyboru, w którym można
zaznaczyć, w jakim systemie bierze się tabletki (21 w opakowaniu, a może więcej??), więc w
dniach przerwy przypominarka nie działa. - zaawansowany kalendarzyk: a jeśli potrzebne jest bardziej zaawansowane narzędzie?
Zapisujące wszystko, co my zapominamy zapisać? Jeszcze przewidujące za nas, kiedy nie
warto planować forsownych wycieczek za miasto (a w końcu wiosna za oknem…)? Ta aplikacja
spełni wszystkie te zadania bez trudu i jest dostępna po polsku. - czego się spodziewać, gdy się spodziewasz. Dla trochę starszych geek girls, które czytając
ten tekst głaszczą powiększający się brzuszek i chciałyby wiedzieć, co właśnie w tym dniu ciąży
dzieje się z ich ciałem i z maluszkiem. - gra, która wciąga, a nie jest wyścigami, rąbanką ani strzelaniem ptakami :) mieszając “geny”
pokazanych na ekranie zwierzaków tworzymy nowe. I kolejne… i znów. Jak stworzyć
Tweetiego? Z kurczaka i mrówki :) - by nasz telefon wyglądał DOKŁADNIE tak, jak byśmy chciały: setki tapet w HD, do wyboru do
koloru :)
Melodyjny balonik
13.4.2011
Przeglądając dziś swojego wall’a na Facebooku natrafiłam na zdjęcie, które przykuło moją uwagę. Różowy balonik podłączony do ipod’a wyglądał dość niepozornie. Poketo (bo tak nazywa się studio designu, w którym możemy nabyć przeróżne małe dzieła sztuki stworzone przez artystów z całego świata) oferuje nam śliczny uroczy i mięciutki nieduży głośniczek, który możemy mieć zawsze przy sobie. Muzyczne Baloniki, zamiast niewygodnych i wiecznie wyczerpujących się baterii posiadają wbudowaną baterię, którą możemy ładować przez najzwyklejszy kabelek z wyjściem USB.
Do swojego telefonu/iPhone’a/iPoda (niepotrzebne skreślić) dołączymy go za pomocą jacka 3,5 mm, czyli przy użyciu standardowego wyjścia słuchawkowego. Producent oczywiście pomija parametr mocy głośników, ale czy patrząc na takie małe cuda myślimy o takich rzeczach jak jakość dźwięku? ;) Do wyboru cztery kolory, w tym urocza nasycona fukcja, nudna czerń, niemodna zieleń i niezaskakująca czerwień. I jak tu nie kochać Japończyków za ich gadgety? :) Cena w pełni okazyjna – jedyne 45$.
Kobiety w branży technologicznej
5.4.2011
Świetna infografika na temat kobiet w branży technologicznej. Jak się okazuje, mimo że to mężczyźni są ciągle siłą jeśli chodzi o ten sektor, od kilku lat kobiety mocno ich gonią.
Infografika dotyczy rynku USA. Ciekawe, jak sprawa ma się w Polsce?
Muffinki Androidki
25.3.2011

Słodka przyjemność dla dopełnienia grupy wielbicieli iPhone’a :)
Oczywiście autorstwa So Sweet Project o których pisałam już wcześniej.







