O wszystkim co kobiece i geekowe
Archiwum dla Kwiecień, 2011
My kid learning Python
27.4.2011
Jestem zapisana na grupę dyskusyjną DevChix. Jestem tam jedną z dwóch Polek, jedną z niewielu Europejek i generalnie jedną z niewielu dziewczyn spoza USA. Dlatego głównie ograniczam swoją aktywność do odhaczania maili jako przeczytane – zwykle zawierają dyskusje o tym na jakie konferencje i kursy w Stanach się wybrać. Czasem jednak trafi się taki „kwiatek”. Ten mail autorstwa Lorny definitywnie poprawił mi humor i wypełnił moje serduszko nadzieją, że i mnie kiedyś się coś takiego przydarzy. Wygląda na to, że czasy się zmieniają i najwyraźniej pędzą w dobrym kierunku :) Miłego czytania!
I’m too jazzed to contain myself. My son, barely 7, has taken an
interest in programming. He’s been hanging over my shoulder as I do my
class assignments for awhile now. Someone bought him a super-basic
book on Python, I helped him get set up on his computer, and he’s busy
writing their most basic programs in Python!I never had stuff like this when I was 7… We started out with a
VIC-20 at home, followed by a Commodore 64 (my dad was a technophile
and early adopter of personal computers) and we wrote little programs.
But nothing like this. I was channeled into home ec and typing classes
and got derailed for years — I’m so grateful for all these new open
source languages and learning resources that my son has access to.
Especially thankful that it’s his *mother* who’s getting him into
programming. :) New generation!
Tymczasowe logo
22.4.2011
Z okazji patronatu nad Startup Weekendem musiałam naprędce stworzyć nam jakieś tymczasowe logo. Wymyśliłam komiksowy i zabawny klimat z Futuramy połączony z symbolem mądrości – mózgiem i symbolem ogólnego kobiecego cutenessu – różem. Jak wam się podoba? :)
Retro Arcade Cake, czyli geekowe ciasto DIY
19.4.2011
Było już o nerdowskich tortach weselnych, na widok których niejednej z nas pociekła ślinka… Niestety, taki tort je/ogląda się w zasadzie tylko raz w życiu. Miłośniczkom pieczenia polecam za to foremkę do ciasta, która kształtem przypomina nieco znajome postacie ze Space Invaders. Równie fajne, a o wiele łatwiejsze do zrobienia! Oprócz pure awesomness, foremka posiada jeszcze jedną przydatną cechę – mianowicie można ją bezpiecznie wsadzić do mikrofali (jeśli jeszcze nie próbowaliście piec ciasta w mikrofalówce, to szczerze polecam!)
Retro Arcade Cake Mold – bo tak się to cudo nazywa, można kupić np. tu za mniej-więcej 10 funtów. A może Wy też piekliście jakieś ciekawe geek-ciasta? :)

Jakie buty nosisz? [Infografika]
17.4.2011
Przydatna infografika (czy mówiłam już, że kocham infografiki?) dotycząca… nazw butów. Zdecydowanie musiała ją stworzyć jakaś geek girl. Niestety, tylko po angielsku – za to na pewno przyda się podczas szperania po zagranicznych sklepach internetowych i portalach aukcyjnych. :)
Infografikę można też zamówić w formie plakatu na naszym ukochanym etsy,com za jedyne 18 USD (ok. 50 zł).
Bow ties are cool, czyli moda na Wielkanoc
15.4.2011
Odliczanie czas zacząć, bo już tylko tydzień dzieli nas od premiery pierwszego odcinka (oraz dzień później drugiego) szóstej serii „Doctora Who”. Ja osobiście nie mogę się już doczekać, aktorzy i główny scenarzysta podsycają zainteresowanie jak tylko mogą, a prequele, trailery i teasery więcej gmatwają niż wyjaśniają – choć z pewnością wiadomo, że trzeba się będzie chować za kanapą. Wszyscy fani czekają również z niecierpliwością na odcinek napisany przez samego Neila Gaimana. Żeby czas mi szybciej upłynął, oglądam sobie kolekcję mody inspirowaną DW. Tess-san zaprojektowała oraz wykonała całą serię ubrań opartych zarówno na kolejnych inkarnacjach Doktora, jego niezawodnej TARDIS oraz odwiecznych wrogach. Czyż ta dalekowa sukienka nie jest prześliczna?
Was zostawiam na kontemplowaniu mody, a sama idę piec mazurek w kształcie niebieskiej budki telefonicznej.
5 przydatnych aplikacji na Androida
15.4.2011
Jako szczęśliwa posiadaczka nowego telefonu z Androidem, pierwsze co zrobiłam
to oczywiście sięgnęłam po zasoby Android Market. Nadal pozostaje pod wrażeniem ilości
świetnych aplikacji, jakie udało mi się tam znaleźć. Ich różnorodność może oszołomić nawet
najbardziej zatwardziałego geeka. Oczywiście, w internecie jest milion rankingów najlepszych
gier/narzędzi/innego typu aplikacji na telefony z tym systemem, ale czy ktoś spojrzał na zasoby
sklepu Google’a z kobiecego punktu widzenia??
Ja spojrzałam, stąd poniższy subiektywne zestawienie kobiecych mniej lub bardziej aplikacji z
zielonym robocikiem:
- dla zapominalskich program przypomina o wzięciu tabletki. No jasne, można sobie ustawić
alarm, ale… miły zwierzaczek z logo programiku przypomina o tabletce tylko wtedy, kiedy
jest taka potrzeba. Przy pierwszym uruchomieniu pojawia się ekran wyboru, w którym można
zaznaczyć, w jakim systemie bierze się tabletki (21 w opakowaniu, a może więcej??), więc w
dniach przerwy przypominarka nie działa. - zaawansowany kalendarzyk: a jeśli potrzebne jest bardziej zaawansowane narzędzie?
Zapisujące wszystko, co my zapominamy zapisać? Jeszcze przewidujące za nas, kiedy nie
warto planować forsownych wycieczek za miasto (a w końcu wiosna za oknem…)? Ta aplikacja
spełni wszystkie te zadania bez trudu i jest dostępna po polsku. - czego się spodziewać, gdy się spodziewasz. Dla trochę starszych geek girls, które czytając
ten tekst głaszczą powiększający się brzuszek i chciałyby wiedzieć, co właśnie w tym dniu ciąży
dzieje się z ich ciałem i z maluszkiem. - gra, która wciąga, a nie jest wyścigami, rąbanką ani strzelaniem ptakami :) mieszając “geny”
pokazanych na ekranie zwierzaków tworzymy nowe. I kolejne… i znów. Jak stworzyć
Tweetiego? Z kurczaka i mrówki :) - by nasz telefon wyglądał DOKŁADNIE tak, jak byśmy chciały: setki tapet w HD, do wyboru do
koloru :)
Startup Weekend zaprasza dziewczyny
14.4.2011
Niedawno skontaktowała się ze mną Kamila Sidor z UBIK Business Consulting, organizatorka Warszawskiego Startup Weekendu. Poprosiła mnie o zamieszczenie na GeekGirls informacji o evencie, bo zależy jej bardzo na udziale dziewczyn. Muszę przyznać, że strasznie mnie ucieszyła ta informacja – wreszcie organizator jakiegoś technicznego eventu nas zauważył :) Kamila przesłała mi też bardziej konkretne informacje:
Co weekend odbywa się od kilku do kilkunastu imprez w różnych częściach naszego globu. Celem tego 54-godzinnego spotkania jest stworzyć fundamenty startupu technologicznego, pozyskać partnerów w postaci programistek lub programistów, graficzek lub grafików czy marketingowca oraz, co chyba najważniejsze zweryfikować co rynek myśli o naszym pomyśle. Od piątkowego popołudnia po niedzielną noc uczestnicy rozwijają się, uczą się organizować prace w grupie, rozwijają swoje pomysły pod okiem mentorów.
Pierwsza polska edycja Startup Weekend obędzie się w dniach 13 – 15 maja na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnch Politechniki Warszawskiej.
Na imprezach typu Startup Weekend przeważają mężczyźni, ale w Warszawie chcemy to zmienić i przyciągnąć więcej kobiet. Ze statystyk wynika, że Polki są najbardziej przedsiębiorczymi kobietami w Europie, stąd nasze aspiracje, żeby w warszawskiej edycji, dziewczyny stanowiły co najmniej 50% uczestników. Programistki, graficzki i specjalistki od biznesu i marketingu poszukiwane!
Dziewczyny, które nie są gotowe na prezentację własnych pomysłów na startup, mają szansę dołączyć do zespołów poszukujących osób o różnych kompetencjach.
Szczegóły na stronie: http://warsaw.startupweekend.org/
Ps. Zostałyśmy dumnym patronem medialnym imprezy :) A ja postaram się być na evencie i wspierać jakiś projekt swoimi frontendowymi skillami.
Melodyjny balonik
13.4.2011
Przeglądając dziś swojego wall’a na Facebooku natrafiłam na zdjęcie, które przykuło moją uwagę. Różowy balonik podłączony do ipod’a wyglądał dość niepozornie. Poketo (bo tak nazywa się studio designu, w którym możemy nabyć przeróżne małe dzieła sztuki stworzone przez artystów z całego świata) oferuje nam śliczny uroczy i mięciutki nieduży głośniczek, który możemy mieć zawsze przy sobie. Muzyczne Baloniki, zamiast niewygodnych i wiecznie wyczerpujących się baterii posiadają wbudowaną baterię, którą możemy ładować przez najzwyklejszy kabelek z wyjściem USB.
Do swojego telefonu/iPhone’a/iPoda (niepotrzebne skreślić) dołączymy go za pomocą jacka 3,5 mm, czyli przy użyciu standardowego wyjścia słuchawkowego. Producent oczywiście pomija parametr mocy głośników, ale czy patrząc na takie małe cuda myślimy o takich rzeczach jak jakość dźwięku? ;) Do wyboru cztery kolory, w tym urocza nasycona fukcja, nudna czerń, niemodna zieleń i niezaskakująca czerwień. I jak tu nie kochać Japończyków za ich gadgety? :) Cena w pełni okazyjna – jedyne 45$.
DIY: Joystick którego zapragniesz
9.4.2011
Czasem zadziwia mnie, jak można manifestować swojego geekowego ducha. Oto mamy przed sobą wyjątkowe pudełko na biżuterię w kształcie joysticka – dla fanek Atari i nie tylko. Pudełko zrobione zostało z drewna przez jedną z użytkowniczek portalu Instructables, która na jego łamach podzieliła się też sposobem na jego wykonanie. Znajdziecie go tutaj.
Dla mnie takie pudełko byłoby zdecydowanie za małe ;), ale i tak uważam je za prawdziwy geekgirlsowy must have. Szczególnie, jeśli schowa się w nim biżuterię Atari albo wisiorek z Brain Slugiem.
T-shirty z ThinkGeek.com
7.4.2011
Wiem, wiem, pewnie wszyscy znają i od dawna noszą, a ja właściwie miałam pisać o modzie wielkanocnej, co obiecałam w poprzednim moim wpisie, ale nic na to nie poradzę: oglądam te baby dolle i ciągle mi się włącza tryb #chceto oraz #kupmi.
Niestety koszty wysyłki do Polski przekraczają cenę (zdecydowanie nie niską) koszulki, więc chwilowo muszę się zadowolić tylko patrzeniem, ale gdybym mogła nie przejmować się finansami, to moja szafa na pewno wzbogaciłaby się o T-shirty związane z serialem Firefly (tu, tu i tu), którego jestem fanką oraz o tę związaną z Labiryntem, do którego czuję spory sentyment. Claygirl pewnie wydałaby fortunę na koszulki xkcd. Ale tak naprawdę najfajniejsza jest seria trzech T-shirtów ze sławnymi postaciami kobiecymi, do tej pory składająca się z Marii Skłodowskiej-Curie, Mary Shelley oraz Ady Lovelace – retro girl power wykorzystane do maksimum z naprawdę ślicznymi projektami!
Polecam przejrzenie wszystkich wzorów, zwłaszcza gdy czujecie się mniej więcej tak. Natychmiastowa oprawa humoru gwarantowana.











